Andrzejki - Andrzejki
Tegoroczne Andrzejki miałam niesamowite. Okazało się ,że zostałam zaproszona przez dwóch Andrzejów równocześnie.I żaden nie chciał odpuścić. Nie miałam wyjścia. Obiecałam im, ze część imprezy spędzę u jednego a część u drugiego. Nieźle się bawiłam. najpierw u pierwszego wznosiłam toasty i piłam zdrowie Andrzeja.Zjadłam pyszny tort czekoladowy i lałam wosk przez dziurkę od klucza. Potem pojechałam do drugiego na
Andrzejki .I robiłam prawie to samo. Z tą różnicą , że tam opchałam sie tortem z bitą śmietaną i wróżyliśmy sobie ustawiając buty w kierunku progu. W tym roku niestety nie wyjdę jeszcze za mąż. Gdy już zrobiło się naprawdę późno wpadłam na świetny pomysł aby bawić się na Andrzejkach z obydwoma panami. zgarnęłam całe towarzystwo , zadzwoniłam po drugie i wszyscy razem , do białego rana bawiliśmy się na dyskotece.