Karpacz - Wyciszenie wśród przyrody

Niedawno byłam w Karpaczu. To nie był mój pierwszy pobyt w tej malowniczej, położonej wśród gór miejscowości. Do Karpacza przyjeżdżam po to, aby wypocząć, wyciszyć się, oderwać od problemów, to wszystko jest możliwe dzięki kontaktowi z przyrodą. Po raz pierwszy odwiedziłam Muzeum Sportu i Turystyki, zachęcona raczej niecodziennym budynkiem, w którym ma swoją siedzibę, niż tematyką zbiorów. Byłam mile zaskoczona przede wszystkim odkryciem, że poza eksponatami związanymi z dziedzinami wymienionymi w nazwie, muzeum mieści na przykład wystawę poświęconą Tadeuszowi Różewiczowi. Przeprowadziłam również planowany już od jakiegoś czasu eksperyment. Karpacz słynie między innymi z istnienia tu Trójkąta Bermudzkiego - miejsca, gdzie podobno zaburzona jest grawitacja. Wjechałam samochodem na sam środek góry i wyłączyłam silnik.. auto powoli zaczęło toczyć się.. pod górę! Słyszałam o tym zjawisku, ale i tak osłupiałam. Wiedziałam, odkąd tu przyjeżdżam, że
Karpacz to miejsce niezwykłe, a jednak czułam jakbym poznawała je na nowo. Odważyłam się także na coś, na co nie miałam odwagi nigdy wcześniej - zjechałam na sam dół ponad tysiąc metrowym torem saneczkowym. Stałą częścią programu pobytu w Karpaczu była wycieczka na najwyższy szczyt Karkonoszy - Śnieżkę oraz do położonej w cudownej i dzikiej okolicy Samotni. Przede wszystkim dużo spacerowałam, zarówno po Karpaczu jak i po okolicznych szlakach turystycznych. Odpoczęłam i naładowałam baterie. Pobyt zakończyłam wyprawą do niezwykłej, zawsze wprawiającej mnie z zadumę, Świątyni Wang. Polecam Karpacz!!
Podobne: